Lot w Kanadzie odwołano, gdy dziecko odmówiło zapięcia pasów

Samolot linii Porter Airlines na pasie startowym.

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Max Matza
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 2 min

W Kanadzie odwołano lot po tym, jak dziecko na pokładzie odmówiło zapięcia pasów. Incydent wywołał w mediach i w sieci dyskusję o wychowaniu najmłodszych i procedurach bezpieczeństwa lotniczego.

Jak poinformował przewoźnik Porter Airlines, samolot przygotowujący się w czwartek do lotu z Victorii do Toronto musiał zawrócić, ponieważ „małe dziecko stało na fotelu i nie chciało zapiąć pasów".

Opóźnienie sprawiło, że samolot nie mógł wystartować przed zamknięciem pasa startowego niedługo po północy. Pasażerowie musieli podróżować następnego dnia.

Linie lotnicze oświadczyły, że „próby opanowania sytuacji przez towarzyszącego [dziecku] rodzica i załogę zakończyły się niepowodzeniem".

„Samolot nie mógł wystartować w warunkach zagrażających bezpieczeństwu. Dlatego załoga zdecydowała się zawrócić do terminala i wyprosić dwójkę pasażerów z pokładu," czytamy w komunikacie.

Lia Tuso, ekspertka ds. bezpieczeństwa lotniczego dzieci, pochwaliła decyzję przewoźnika. Powiedziała BBC, że linie Porter Airlines zadbały zarówno o bezpieczeństwo dziecka, jak i pozostałych pasażerów.

„Dzieci niezapięte pasami mogą być jak pociski," stwierdziła Tuso. Dodała, że pasażerom może zagrażać także przemieszczający się po kabinie niezabezpieczony bagaż - zwłaszcza w przypadku turbulencji podczas startu lub lądowania.

Incydent wywołał w internecie dyskusję o tym, jak wyrozumiałe wobec rodzin powinny być linie lotnicze - i jak rodzice powinni egzekwować przestrzeganie przez dzieci przepisów bezpieczeństwa.

Niektórzy internauci nazywali incydent skutkiem zbytniej pobłażliwości wobec najmłodszych. Temat poruszono w programie śniadaniowym stacji Fox News: współprowadzący Charles Hurt stwierdził w nim, że popiera stosowanie kar cielesnych.

„Każdemu z nas zdarzyło się być takim rodzicem - ale to już przesada," powiedział.

Inni zwracali uwagę, że niektóre dzieci nie chcą sprawiać kłopotów, ale boją się latania.

Jeden ze współpasażerów, Aryeh Kozuch, powiedział stacji CBC News, że dziecko sprawiało wrażenie przestraszonego.

„Chowało się pod fotelem. Gdy próbowano je zmusić do zapięcia pasów, wyślizgiwało się dołem," mówił.

Wielu internautów komentowało, że załoga powinna była wcześniej usunąć rodzinę z pokładu, by uniknąć dalszych zakłóceń.

Do takiej sytuacji doszło w 2018 roku: krążące w sieci nagranie pokazuje, jak ojca i córkę wyproszono z pokładu linii Southwest Airlines lecącego z Chicago do Atlanty.

Według pasażera, który zarejestrował zdarzenie, dziecko zdążyło już uspokoić się po napadzie złości i siedziało na miejscu, gdy załoga poinformowała ojca o decyzji.

Przedstawiciele linii Southwest mówili później o „eskalującej wymianie zdań między załogą a klientem podróżującym z małym dzieckiem".

Po podobnym incydencie w 2012 roku wyproszona z pokładu rodzina wystąpiła w programie stacji NBC, zarzucając linii lotniczej „bezduszne" podejście.

Przewoźnik JetBlue oświadczył w odpowiedzi, że członkowie rodziny ​​„przez dłuższy czas nie stosowali się do poleceń członków załogi".

Dodatkowy reportaż: Sakshi Venkatraman

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska