Dlaczego megawięzienia w Salwadorze inspirują prawicowych polityków na całym świecie

Źródło zdjęcia, El Salvador Presidency/Anadolu via Getty Images
- Autor, Norberto Paredes
- Stanowisko, BBC News Mundo
- Data publikacji
- Czas czytania: 6 min
W ostatnich kampaniach wyborczych w Ameryce Łacińskiej prezydent Salwadoru Nayib Bukele i jego polityka „twardej walki z przestępczością", a w tym budzące kontrowersje megawięzienia, stały się stałym punktem odniesienia w debacie politycznej.
W Kolumbii prawicowy polityk Abelardo de la Espriella, który wygrał ostatnie wybory prezydenckie, otwarcie wyrażał podziw dla Bukele. W trakcie kampanii zapowiedział budowę siedmiu megawięzień wzorowanych na rozwiązaniach zastosowanych w Salwadorze.
W sąsiednim Peru Keiko Fujimori, która utrzymuje niewielką przewagę w drugiej turze wyborów prezydenckich, również uczyniła ten pomysł jednym z filarów swojego programu dotyczącego bezpieczeństwa i walki z przestępczością.
Popularność modelu Bukele nie ogranicza się jednak do Ameryki Łacińskiej. Jego podejście zaczyna zdobywać zwolenników także wśród skrajnej prawicy w Europie.
W ostatnich tygodniach Jordan Bardella, przewodniczący francuskiego skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (Rassemblement National), odwoływał się do salwadorskiego systemu więziennictwa, komentując problem przeludnienia francuskich zakładów karnych.
"W kraju liczącym sześć milionów mieszkańców pan Bukele stworzył 40 tys. miejsc w więzieniach w ciągu ośmiu miesięcy," powiedział w wywiadzie dla francuskiej stacji BFMTV.
Choć takie podejście przemawia do części polityków, krytycy podkreślają, że często przedstawia się je bez uwzględnienia udokumentowanych naruszeń praw człowieka, które miały towarzyszyć polityce prowadzonej przez Bukele.
Polityka popularności

Źródło zdjęcia, Getty Images
Od marca 2022 roku w Salwadorze obowiązuje stan wyjątkowy, wprowadzony po fali zabójstw związanych z działalnością gangów. Umożliwił on zatrzymywanie osób bez nakazu sądowego oraz masowe osadzanie podejrzanych w megawięzieniach stworzonych przez rząd Bukele.
"Poza wyborami dla Bukele kluczowe jest utrzymanie wysokiego poziomu poparcia społecznego," mówi Sonja Wolf, badaczka ze Szkoły Rządu i Ekonomii Uniwersytetu Panamericana w Meksyku.
"Stan wyjątkowy, mimo kosztów poniesionych przez osoby zatrzymane i mimo konsekwencji dla demokracji w Salwadorze, cieszy się poparciem społecznym, co pomaga podtrzymywać jego projekt polityczny".
W tym sensie megawięzienia pełnią podwójną funkcję: służą walce z przestępczością, a jednocześnie wzmacniają polityczną legitymację Bukele.
W lutym 2024 roku, po ponownym wyborze na prezydenta z poparciem przekraczającym 80 proc. głosów, Bukele podkreślał sukcesy swojego rządu w zakresie bezpieczeństwa. Chwalił to, co nazwał „salwadorską receptą", jednocześnie krytykując swoich przeciwników.
"Przeszliśmy drogę od najbardziej niebezpiecznego kraju na świecie do najbezpieczniejszego kraju na całym amerykańskim kontynencie. A oni mówili, że łamię prawa człowieka," powiedział swoim zwolennikom, nawiązując do międzynarodowej krytyki jego twardej polityki wobec przestępczości.
Dlaczego ten model przemawia do skrajnej prawicy?

Źródło zdjęcia, Getty Images
Popularność polityki „twardej walki z przestępczością" prowadzonej przez Bukele wśród części prawicowych ugrupowań w Ameryce Łacińskiej i poza nią można wyjaśnić kilkoma czynnikami.
Przede wszystkim stanowi ona szybką i bardzo widoczną odpowiedź na jedne z najważniejszych problemów wyborców: brak bezpieczeństwa w Ameryce Łacińskiej oraz nieuregulowaną migrację w Stanach Zjednoczonych i Europie.
Obrazy tysięcy więźniów osadzonych w megawięzieniach, połączone z gwałtownym spadkiem liczby zabójstw w Salwadorze, wzmacniają przekonanie, że ta strategia okazała się skuteczna.
Wielu polityków postrzega również wysokie notowania prezydenta jako dowód na to, że tego typu polityka i retoryka „twardej ręki wobec przestępczości" mogą przekładać się na poparcie wyborców.
"Kiedy prowadzimy badania nad kulturą polityczną w Ameryce Łacińskiej, ludzie zazwyczaj deklarują poparcie dla demokracji jako idei. Jednak gdy zadaje się bardziej szczegółowe pytania, okazuje się, że wielu z nich woli przywódców, którzy potrafią rozwiązywać ich problemy," mówi Wolf.
"W praktyce ludzie nie są tak przywiązani do zasad demokracji, jak mogłoby się wydawać," dodaje.
Naruszenia praw człowieka

Źródło zdjęcia, Getty Images
Mimo popularności wśród wyborców w Salwadorze polityka Bukele spotyka się także z liczną krytyką.
Według salwadorskiej organizacji Cristosal stan wyjątkowy doprowadził do normalizacji masowych zatrzymań przy ograniczonym nadzorze sądowym, w wyniku czego tysiące osób przetrzymywanych jest bez wystarczających dowodów potwierdzających ich winę.
Human Rights Watch udokumentowała przypadki tortur, złego traktowania, arbitralnych zatrzymań oraz wymuszonych zaginięć. Organizacja krytykuje również osłabianie instytucji demokratycznych i brak odpowiednich gwarancji sądowych za rządów Bukele.
Eksperci ONZ ostrzegają, że długotrwałe przetrzymywanie osób bez dostępu do pomocy prawnej i bez możliwości kontroli sądowej może stanowić poważne naruszenie prawa międzynarodowego.
We wspólnym raporcie dotyczącym salwadorskiego systemu więziennictwa Human Rights Watch i Cristosal stwierdziły:
„Przypadki tortur i złego traktowania w Cecot nie były odosobnionymi incydentami, lecz systematycznymi naruszeniami powtarzającymi się przez cały okres detencji."
Poza Salwadorem
Kilku analityków ostrzega jednak, że atrakcyjność modelu Bukele dla prawicowych przywódców może być myląca.
Model ten jest trudny do przeniesienia do innych krajów i w dużej mierze opiera się na specyficznych warunkach panujących w Salwadorze, a także na decyzjach politycznych, które w innych państwach nie zawsze byłyby możliwe do wdrożenia lub zgodne z prawem.
Od 2023 roku Ekwador, pod rządami prezydenta Daniela Noboi, stara się naśladować niektóre elementy tego modelu, ogłaszając „wewnętrzny konflikt zbrojny", militaryzując działania w zakresie bezpieczeństwa, przeprowadzając masowe aresztowania oraz planując budowę nowych więzień o zaostrzonym rygorze.
Środki te nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów, a poziom przemocy pozostał wysoki.
Wskaźnik zabójstw w Ekwadorze wzrósł z około 8 na 100 tys. mieszkańców w 2020 roku do około 45 na 100 tys. w 2023 roku, a w 2025 roku osiągnął 51 na 100 tys. mieszkańców. Według danych Krajowego Instytutu Statystyki i Spisów Powszechnych (INEC), Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) oraz szacunków opracowanych przez specjalistyczny portal InSight Crime był to najbardziej brutalny rok w najnowszej historii kraju.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Rząd Xiomary Castro w Hondurasie również wdrożył środki „twardej walki z przestępczością" inspirowane rozwiązaniami z Salwadoru, w tym obowiązujące od 2022 roku stany wyjątkowe oraz militaryzację bezpieczeństwa publicznego.
Nie doprowadziło to jednak do trwałego spadku przemocy porównywalnego z tym, jaki odnotowano w Salwadorze.
Według corocznego raportu organizacji InSight Crime dotyczącego bezpieczeństwa Honduras pozostaje jednym z najbardziej brutalnych krajów regionu. W 2025 roku wskaźnik zabójstw wynosił tam około 23 na 100 tys. mieszkańców.
"Tak zwany „model Bukele" to nie tylko masowe osadzanie ludzi w więzieniach. To także koncentracja władzy, podporządkowanie sobie sądów, zamykanie dziesiątek tysięcy osób bez należytego procesu oraz niejawne porozumienia z samymi gangami," mówi Juanita Goebertus, dyrektorka Human Rights Watch na region obu Ameryk.
"To nie jest bezpieczeństwo publiczne. Liczba zabójstw wprawdzie spadła, ale stało się to kosztem osłabienia instytucji, które mogłyby zapewnić trwałe bezpieczeństwo," dodaje.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska











