Uczniowie w Niemczech protestują przeciw służbie wojskowej

Źródło zdjęcia, Shutterstock
- Autor, Bethany Bell
- Stanowisko, Korespondentka BBC News w Berlinie
- Data publikacji
- Czas czytania: 2 min
W całych Niemczech trwają uczniowskie protesty przeciw możliwemu powrotowi obowiązkowego poboru do wojska.
Jedna z organizatorek, Bela Breitner, stwierdziła, że rząd federalny „poważnie rozważa stopniowe przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej”.
Na jednym z protestów w Hamburgu demonstranci trzymali flagi i transparenty z napisem „Nie będziemy walczyć w waszych wojnach”.
Po inwazji Rosji na Ukrainę kanclerz Friedrich Merz uznał za priorytet wzmocnienie niemieckich sił zbrojnych.
W styczniu weszła w życie nowa ustawa wprowadzająca dobrowolną służbę wojskową. Władze mówią, że chcą zwiększyć liczbę żołnierzy, rekrutując ochotników.
Jednak jeśli zbyt mało osób zgłosi się do wojska dobrowolnie - lub jeśli sytuacja bezpieczeństwa ulegnie pogorszeniu - niemiecki parlament, Bundestag, może rozważyć wprowadzenie obowiązkowej służby wojskowej.
Zgodnie z nową ustawą wszyscy 18-latkowie w Niemczech muszą zadeklarować w kwestionariuszu, czy są zainteresowani wstąpieniem do Bundeswehry - federalnych sił zbrojnych.
Według jednego z protestujących, 16-letniego Eliasa Bernharda z Hamburga, odpowiedzi jasno wskazują, że młodzi ludzie nie chcą służyć w wojsku.
„To dlatego wychodzę dziś na ulicę. To dlatego poważnie myślimy o kontynuowaniu strajku, dopóki obowiązkowa służba wojskowa nie zostanie wykluczona,” powiedział Bernhard.
Kwestionariusz jest obowiązkowy dla młodych mężczyzn; kobiety wypełniają go dobrowolnie.
Wszyscy 18-latkowie płci męskiej będą też musieli przejść badanie lekarskie mające ocenić ich zdatność do służby wojskowej.
Organizatorzy protestów mówią, że bezpośrednią przyczyną ich zwołania były wydarzenia w Kilonii i Flensburgu - dwóch miastach na północy Niemiec.
Miejscowi nastolatkowie, którzy napisali w kwestionariuszu, że nie chcą wstępować do wojska, mieli mimo to otrzymać wezwania na badania lekarskie.
Według organizatorów zaplanowano ponad sto demonstracji w całych Niemczech - m.in. w Kilonii, Hamburgu, Berlinie i Frankfurcie.
Rzecznik niemieckiego resortu obrony powiedział BBC, że obowiązek badań lekarskich dotyczy zgodnie z prawem „wszystkich mężczyzn podlegających służbie wojskowej, urodzonych po 31 grudnia 2007 r."
Obejmuje też osoby, które oświadczyły, że nie są zainteresowane służbą.
Według rzecznika od lipca badaniom poddano około tysiąc 18-latków, którzy nie zadeklarowali chęci wstąpienia do wojska.
Niemcy - podobnie jak wiele innych krajów Europy - dysponowały liczną armią w okresie zimnej wojny. Jednak po upadku komunizmu znacznie zredukowały swoje siły zbrojne.
Była kanclerz Niemiec, Angela Merkel, zawiesiła obowiązkową służbę wojskową w 2011 roku.
Jednak w obliczu rosyjskiego zagrożenia i silnej presji ze strony USA Merz obiecał przekształcić Bundeswehrę w najsilniejsze konwencjonalne wojsko w Europie.
Niemieckie siły zbrojne liczą obecnie około 186 700 żołnierzy. Do początku lat 30. XXI wieku Berlin planuje zwiększyć ich liczebność do 260 tys. i wyszkolić około 200 tys. rezerwistów.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska








