Co wiemy o skutkach powodzi w Nepalu i Tybecie?

Data publikacji
Czas czytania: 4 min

Gwałtowne powodzie i zejście błotnej lawiny na pograniczu Nepalu i Tybetu doprowadziły do rozległych zniszczeń i śmierci lub zaginięcia setek osób.

Nepalskie władze mówią o ponad 990 zaginionych i co najmniej 332 ofiarach śmiertelnych. Akcję ratunkową utrudniają utrzymujące się opady deszczu.

Po tybetańskiej stronie zaginęło co najmniej 558 osób; potwierdzono trzy ofiary śmiertelne - choć pozostaje niejasne, czy dane z Nepalu i Tybetu nie pokrywają się.

Władze spodziewają się, że liczba ofiar może znacznie wzrosnąć.

Według nepalskich urzędników zaginęły setki obcokrajowców. Polskie MSZ podaje, że nie ma obecnie informacji o poszkodowanych lub zaginionych Polakach.

Co wiemy do tej pory?

Co spowodowało katastrofę?

Minister spraw zagranicznych Nepalu informował wcześniej, że tuż przed katastrofą doszło do trzęsienia ziemi blisko granicy Tybetu z Nepalem. Sugerował, że to ono mogło być przyczyną błotnego osuwiska.

Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) twierdzi natomiast, że powodzie zostały wywołane przez „zawalenie się lodowca i spływające gruzy". Eksperci boją się, że zalegający w rzekach gruz może spowodować drugą falę powodzi.

Potężna fala błota i gruzów ruszyła ku miastom na północy Nepalu i obszarom popularnych wśród turystów i pielgrzymów. Granica leży około 64 km na północ od stolicy kraju, Katmandu.

Na nagraniach miejscowych błotna lawina zmiata budynki, drogi i pojazdy w nepalskim dystrykcie Nuwakot.

Wystąpiły też gwałtowne powodzie w pobliżu rzek Bhote Koshi, Trishuli i Narayani.

Pojawiły się też doniesienia o ofiarach śmiertelnych po tybetańskiej stronie granicy.

Według nepalskich władz wśród zaginionych jest 178 obywateli Indii, 127 osób z Nepalu, 65 Amerykanów, 35 Australijczyków oraz 33 Brytyjczyków.

Według polskiego MSZ nie ma informacji o poszkodowanych lub zaginionych Polakach. MSZ powiedziało dziennikarzom, że konsul RP w Nowym Delhi i konsul honorowy w Katmandu na bieżąco monitorują sytuację.

'Żywioł porwał na moich oczach członków rodziny'

BBC rozmawiało z mieszkańcami nepalskiego dystryktu Nuwakot, którzy przeżyli katastrofę.

„Żywioł porwał na moich oczach członków mojej rodziny," opowiada Kalpana Malla z Nuwakot.

Kobieta mówi, że zaginął jej ojciec, matka, siostra i dzieci siostry.

„Nie zdołali uciec przed powodzią; nie mieli absolutnie żadnych szans," dodaje. „Ta powódź zabrała nam wszystko. Mój syn i ja wspięliśmy się na dach i przeżyliśmy, choć nie potrafię wyjaśnić, jak".

Jej syn, Sugam Malla, mówi, że uratował matkę, ciągnąc ją mocno za rękę.

„Wcześniej dałem siostrze mój telefon. Chciałem, by była bezpieczna i mogła wezwać pomoc. Teraz nie mogę się z nią skontaktować. Telefon jest wyłączony. Boję się, że porwała ją woda".

Inna kobieta, Goma Pandit, powiedziała, że powódź zabrała jej bawoły i całe pozostałe bydło.

„Woda zmyła również moje pola uprawne. Dziesięć worków nasion gorczycy, tony kukurydzy i nieobranego ryżu - wszystko przepadło. Nie zostało nic".

Zawalony dom, zaginiona siostra

Sonam Dorjee z nepalskiego dystryktu Rasuwa prowadzi wędrówki górskie dla zagranicznych turystów. Powiedział BBC, że powódź dotarła do jego rodzinnej wsi około godz. 09:00 czasu lokalnego (około 05:00 polskiego).

Godzinę wcześniej Sonam wyjechał samochodem do Katmandu.

Jednak jego siostra, Dechen Tamang, zaginęła wraz z mężem i innymi członkami rodziny.

Sonam mówi, że wyjeżdżając, słyszał odgłosy powodzi.

„Brzmiało to jak trzęsienie ziemi," mówi. „Mój dom się zawalił… Widziałem zdjęcie".

Opowiada o „nagłej i niszczycielskiej" powodzi.

„Wielu ocalałych zostało bez dachu nad głową. Potrzebują pilnej pomocy ratowniczej i ewakuacji, a także żywności, tymczasowego zakwaterowania i opieki medycznej".

Sonam modli się, by służby odnalazły jego siostrę żywą. „Mamy nadzieję, że szansa wynosi 10%," mówi.

Jak zareagowały władze?

Premier Nepalu oświadczył, że „cały naród jest w szoku, jest głęboko zasmucony". Stwierdził, że nepalskie i chińskie władze będą koordynować działania ratunkowe.

Prezydent Chin Xi Jinping wezwał do „wszechstronnych" działań poszukiwawczych. Obiecał wzmocnienie systemów monitorowania i wczesnego ostrzegania, by zapobiec skutkom wtórnym katastrofy.

Narendra Modi, premier sąsiednich Indii, oświadczył, że jego rząd jest „gotowy udzielić Nepalowi wszelkiego rodzaju pomocy humanitarnej".

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Opracowanie: Joanna Kozłowska