Co najmniej 12 osób zginęło, a 23 uznaje się za zaginione po pożarze lasów w południowej Hiszpanii
- Autor, Paul Kirby
- Autor, Henry Moore
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Co najmniej 12 osób zginęło, a 23 uznaje się za zaginione w wyniku pożaru lasów na południu Hiszpanii – poinformował przewodniczący regionalnych władz Andaluzji Juanma Moreno.
Jeden z lokalnych urzędników przekazał, że wstępne ustalenia wskazują, iż cztery ofiary były obywatelami Wielkiej Brytanii.
Setki osób uczestniczą w akcji gaśniczej. Zdaniem Moreno pożar prawdopodobnie wywołała zerwana linia energetyczna. Ogień następnie rozprzestrzenił się na zalesionym obszarze wokół miejscowości Los Gallardos w prowincji Almería.
Utrzymująca się fala upałów, z temperaturami sięgającymi około 40°C, przyczyniła się tego lata do wybuchu pożarów w wielu regionach południowej Europy.
Strażacy walczą z dużymi pożarami we Francji, Portugalii i Hiszpanii, a tysiące mieszkańców zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Ciała 12 ofiar odnaleziono w niewielkiej miejscowości Bédar oraz jej okolicach, niedaleko Los Gallardos.
Minister zdrowia i służb ratunkowych Andaluzji Antonio Sanz powiedział, że pożar rozwijał się szybko i był szczególnie trudny do opanowania. Dodał, że większość, a być może nawet wszystkie ofiary, mogły być cudzoziemcami. Wcześniej regionalne władze informowały o 12 ofiarach śmiertelnych, jednak Sanz zaznaczył, że bilans ten miał charakter wstępny.
Według ministra cztery osoby zginęły uwięzione w samochodzie. Siedem kolejnych ofiar odnaleziono w innych miejscach; wszystko wskazuje na to, że próbowały uciec przed płomieniami.
Sanz poinformował, że osoby znalezione w samochodzie były prawdopodobnie „pochodzenia brytyjskiego". Zwrócił uwagę, że pojazd miał kierownicę po prawej stronie.
BBC News skontaktowało się w tej sprawie z brytyjskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych.

Źródło zdjęcia, EPA
Antonio Sanz określił pożar jako „najbardziej niszczycielski, jaki kiedykolwiek widziała Andaluzja".
Juanma Moreno nazwał śmierć ofiar tragedią i ostrzegł, że liczba zabitych może znacząco wzrosnąć. „Nasze serca są ciężkie, a my jesteśmy zdruzgotani żalem," napisał przewodniczący władz Andaluzji w mediach społecznościowych.
Cztery osoby trafiły do szpitala z poważnymi oparzeniami. Kolejne cztery odniosły lżejsze obrażenia – mają niewielkie oparzenia oraz problemy z oddychaniem spowodowane gęstym dymem.
" Wszystko wskazuje na zawalenie się słupa linii energetycznej, choć wymaga to jeszcze zbadania," powiedział Moreno w rozmowie z radiem Cadena Ser. Dodał, że osoby odpowiedzialne za utrzymanie infrastruktury zostaną pociągnięte do odpowiedzialności.
Pożar doprowadził również do zamknięcia dróg. Według służb ratunkowych ewakuowano około tysiąca mieszkańców.
Hiszpańska Wojskowa Jednostka Ratunkowa (UME) poinformowała, że do walki z żywiołem w regionie Almería skierowano 220 żołnierzy i 70 pojazdów.
Z kolei Gwardia Cywilna przekazała, że w działania ratunkowe zaangażowano 160 funkcjonariuszy, którzy pomagali w ewakuacji mieszkańców, kierowaniu ruchem oraz ustalaniu przyczyn pożaru.
Przy co najmniej 11 ofiarach śmiertelnych jest to już jeden z najbardziej tragicznych pożarów lasów w historii Hiszpanii.
Jak informowały hiszpańskie media, premier Pedro Sánchez zapowiedział w maju, że kraj uruchomi tego lata największą w swojej historii operację przeciwpożarową.
Hiszpańska Wojskowa Jednostka Ratunkowa (UME), wykorzystywana podczas najpoważniejszych sytuacji kryzysowych, poinformowała, że dołączy do działań gaśniczych w rejonie Los Gallardos.
W czerwcu Hiszpania odnotowała najwyższą średnią dobową temperaturę od 1950 roku. W niektórych dniach padły także rekordy temperatur dla tego miesiąca. W części kraju prognozowano nawet 42°C.
Według Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS) w ubiegłym roku w Hiszpanii spłonęło rekordowe 393 tys. hektarów terenów, czyli ponad sześciokrotnie więcej niż wynosi średnia dla lat 2006–2024.
Zmiana klimatu powoduje wzrost temperatur na całym świecie, a Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem — ociepla się dwukrotnie szybciej niż średnia globalna, wynika z danych unijnego programu monitoringu zmian klimatu Copernicus.
Skutkuje to częstszymi falami upałów latem, większą presją na zasoby wodne oraz bardziej intensywnymi pożarami lasów.
Ubiegły rok był najgorszym sezonem pożarowym w historii Unii Europejskiej od rozpoczęcia prowadzenia takich statystyk w 2006 r. W państwach UE spłonęło ponad milion hektarów terenów — obszar odpowiadający mniej więcej połowie powierzchni Walii.
Nasilenie się pożarów w regionie Morza Śródziemnego zostało bezpośrednio powiązane ze zmianą klimatu w odrębnym badaniu grupy World Weather Attribution działającej przy Imperial College London.
Eksperci ostrzegają, że w przyszłości Europa będzie doświadczać coraz częstszych i bardziej gwałtownych pożarów.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska












